www.zoliborz.eu

Wstydliwy problem „toalety publiczne”

 


 Chodząc” po różnych stronach sieci www natrafiłam na informację, że w Wielkiej Brytanii jest ponad 100 tysięcy szaletów. We Francji, w samym tylko Paryżu jest 420 toalet publicznych, a następne 100 jest w trakcie budowy. A jak problem ten  wygląda w polskich miastach, w naszej stolicy, na Żoliborzu?

Wystukałam na stronie „Gogle” hasło: „toalety publiczne, szalety miejskie”. I co się okazało?
W Pabianicach są dwa szalety miejskie, na utrzymanie których, miasto wydaje rocznie około 95 tys. zł., w Lublinie koszt utrzymania kilku szaletów wynosi 30 tys. zł miesięcznie. W Szczecinie udało się wyremontować 8 z 15 istniejących szaletów miejskich  wydając 80 tys. zł., co pozwoliło jedynie na naprawę i pomalowanie pomieszczeń. W Jarosławiu przebudowano toalety publiczne na pomieszczenia monitoringu miasta. W Szczekocinach wybudowany 20 lat temu szalet może zniknąć, bo okazało się, że wybudowano go na terenachdawnego, żydowskiego kirkutu. W Nowym Targu zmodernizowano zabytkowe szalety, w Koźminie Wielkopolskim na szalety miejskie przeznaczono niszczejące magazyny, a w Krakowie oddano do użytku 4 zmodernizowane i wyremontowane toalety.
W Warszawie z pomocą firm z branży wyposażenia łazienek i toalet publicznych biorących udział w akcji „ Za potrzebą do Europy” wyremontowano m. in. toalety w Galerii Sztuki „Zachęta”, w Pałacu Wilanowskim i w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. W ramach tej akcji zrealizowano również modernizację toalet w niektórych miejscowościach turystycznych np. w Ustce, Łebie i Krynicy.

Z historii polskich toalet:
W Polsce w tej dziedzinie nigdy nie działo się dobrze.
W okresie międzywojennym powstawały „sławojki”, wywodzące nazwę swoją od nazwiska generała Felicjana Sławoj- Składkowskiego, który był inicjatorem i propagatorem budowy i utrzymania ich w czystości. Były bardzo potrzebne, a stały się w owym czasie obiektem dowcipów. Gen. F. Sławoj- Składkowski był z zawodu lekarzem, wiedział bardzo dobrze, że w Polsce są ogromne zapóźnienia gospodarcze i brak świadomości jak bardzo ważna jest higiena. Do historii przeszedł jako propagator budowy, zbitej z desek latryny przy każdej wiejskiej zagrodzie .

W 1987 roku Marek Kotański zorganizował akcję „Kupą mości panowie”. Celem tej akcji było czyszczenie toalet publicznych. Miała ona uzmysłowić, że należy dbać o czystość otoczenia. Faktycznie w tym okresie jeśli już istniała toaleta miejska, to była brudna i śmierdząca. Człowiek korzystał z niej „ jak już miał nóż na gardle”
W latach 90-tych, w zagranicznych przewodnikach turystycznych informacje dotyczące toalet w naszym kraju były zawstydzające. Opisywano,  że jeśli w jakimś mieście jest toaleta, to jest ona płatna i bardzo złym stanie.

A ile jest teraz toalet publicznych w Polsce? Według danych z „Sanepidu” tylko około dwa tysiące.
Jak ten problem wygląda w Warszawie? Jak już pisałam wyremontowano parę toalet dzięki akcji „Za potrzebą do Europy”. Jest to jednak  przysłowiowa kropla w morzu potrzeb, bo bardzo często likwidowano toalety miejskie i przekształcano je w puby, bary, salony fryzjerskie i lecznice dla zwierząt tak jak to miało miejsce z toaletą publiczną na Placu Inwalidów.
W okolicy pl. Konstytucji zlikwidowano 5 szaletów, na Żoliborzu dwa. Jeśli chodzi o zlikwidowaną toaletę publiczną na pl. Wilsona, to chwała za to. Fetor, który się w okolicy unosił był nie do zniesienia.
W tej chwili na Żoliborzu nie ma ani jednej toalety publicznej. Tak samo na Nowym Mieście i na Mariensztacie.
Ostatnio przeczytałam, że w Warszawie powstanie 60 publicznych toalet, które ma postawić ratusz na ulicach całej Warszawy. Toalety mają być ekskluzywne , a koszt ich wybudowania ma wynosić 50 mln.  zł.
Czy na Żoliborzu jest też zaplanowana taka budowa? Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie dowiem się i przekażę  Państwu tę informację w następnym wydaniu gazety.

Ciekawostka:

Cesarz Wespazjan wszedł do historii powiedzeniem „pecunia non olet” – pieniądz nie cuchnie. Według anegdoty są to słowa cesarza (skierowane do syna Tytusa, który uczynił mu zarzut z opodatkowania latryn publicznych w  69 r. n.e.) na temat pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży moczu farbiarzom. (Wł. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych.)

                                                                                                                  Radna
Krystyna Ptaszyńska